Lato w pełnej krasie, za oknem słońce i cudowny żar lejący się z nieba, w Pracowni natomiast przyjemny chłodek i standardowe zamieszanie 🙂 Dzień bez bałaganu jest dniem straconym. No właśnie upały. W związku z pogodą i zakładaniem na siebie jak najmniejszej ilości ubrań (zachowuję granicę przyzwoitości ale ledwo 🙂 jeszcze chwilka i zacznę biegać boso), pojawił się temat wypchanych męskich kieszeni. Facetem nie jestem ale coś niecoś słyszałam, tak więc o ile osobnik nie posiada torby/plecaka/saszety?? (niepotrzebne skreślić), chomikuje niezbędniki po kieszeniach. Co my tam mamy? Telefon, klucze, PORTFEL, drobne, ……. (dopisać pominięte). O ile na mega rozmiary telefonów nic nie zaradzę, to już portfel jak najbardziej leży w granicach mojej mocy stwórczej. Chłopaku! Mężczyzno! odchudź swój portfel! (i nie mówię tutaj o szaleńczym wydawaniu pieniędzy). Co jest tak naprawdę dzisiaj nam potrzebne? W czasie kiedy płacimy głównie kartą/telefonem, kontakty/wizytówki mamy w wersji elektronicznej, automat na drobne jest już archaizmem- tak naprawdę potrzebujemy niewielkich rozmiarów portfel w którym zmieści się karta płatnicza, karta lojalnościowa ulubionej kawiarni, dowód, prawo jazdy, karnet na siłownię, dowód rejestracyjny samochodu i kilka banknotów. Tak zaopatrzony masz wszystko co potrzebne a kieszeń zostaje schludnie płaska i nie wystaje jakbyś upychał cegły po spodniach Portfele  Chyba, że lubisz 🙂 Z babskiego punktu widzenia sprawa wygląda podobnie. Niby po kieszeniach nie nosimy ale te nasze torby i torebki zawierają wszystko (odsyłam do wcześniejszego wpisu XL  ). Fajnie jest wrzucić do torebki płaski, niewielki portfel z naszymi kochanymi kartami i uzyskać dzięki temu miejsce na coś innego (np ja ostatnio noszę szydło i mikro kombinerki, po co? Bo się przyda!). A jeśli mamy możliwość poszaleć z kolorami, nagle robi się modnie i stylowo Złoto  Smoczo  A drobne??? A drobne są drobne i spokojnie mogę je wrzucić do kieszonki 🙂 Pani w sklepie i tak zawsze zabiera grosika.

Optymizmu Wam życzę w ten piękny dzień, cieszmy się chwilami krajowych tropików 🙂

Partasza